Duże miasta lubią MdM

,

Zdjęcie artykułu Duże miasta lubią MdM
W największych polskich miastach „Mieszkanie dla Młodych” ma się dobrze. Szczególnie w ostatnich miesiącach – zmiany w programie zaowocowały rosnącym zainteresowaniem potencjalnych beneficjentów.

Wpływ nowelizacji ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania dla młodych Polaków widać wyraźnie w statystykach programu MdM z ostatnich kilku miesięcy. Podstawowe zmiany to przede wszystkim możliwość dofinansowania zakupu mieszkań i domów jednorodzinnych również na rynku wtórnym oraz zwiększenie dopłat dla rodzin wielodzietnych. „Liczymy, że zmiany wprowadzone do programu „Mieszkanie dla młodych” spowodują jeszcze większe zainteresowanie środkami na zakup pierwszego mieszkania przez młodych ludzi, w tym rodziny wielodzietne” – mówił na początku września dyrektor Bogusław Białowąs z państwowego banku rozwoju. Z perspektywy paru kolejnych miesięcy stwierdzamy, że oczekiwania pomysłodawców spełniły się. „Słupki” rosną, a wyniki są bardzo obiecujące – własne „M”, a raczej udzielane przez banki kredyty są coraz łatwiej dostępne.

Coraz więcej wniosków

Zmiany zaczęły obowiązywać we wrześniu, co wpłynęły na rekordowe zainteresowanie beneficjentów. W dziewiątym miesiącu drugiego roku funkcjonowania programu wpłynęły 3 744 wnioski, podczas gdy w sierpniu było ich tylko 1 787. Zaskakująco dobry pod względem liczby aplikacji był jednak październik. Liczba wniosków o kredyty z dofinansowaniem pozytywnie zaopiniowanych przez banki sięgnęła rekordowej liczby 5 302. Z kolei od startu projektu tzn. od początku 2014 r., kredyty zaciągnęły już prawie 32 tys. Polaków (stan na koniec października 2015 r.).

Wtórny vs. pierwotny

Ostatnie tygodnie pokazały nam ponadto, na ile duże jest zainteresowanie mieszkaniami i domami z rynku wtórnego względem pierwotnego. Jak informuje nas BGK, w ciągu dwóch miesięcy od wprowadzenia nowelizacji aż 35% aplikacji dotyczyło nieruchomości z „drugiej ręki”. Oznacza to, że zmiany w przepisach były jak najbardziej zasadne. Co więcej, możemy się spodziewać, że wyniki z rynku wtórnego będą coraz lepsze – MdM to bowiem całkiem świeże zjawisko dla sprzedawców z tego segmentu. Z drugiej strony możemy oczekiwać ofensywy ze strony deweloperów z rynku pierwotnego i np. obniżki cen za mkw.  

Przede wszystkim w dużych miastach

Wpływ zmian na wyniki programu „Mieszkanie dla Młodych” obrazują przede wszystkim „tabelki” z największych polskich ośrodków miejskich, jak Wrocław, Kraków, Warszawa i Poznań. Liczba wniosków składanych co miesięcznie w ubiegłym roku przypominała tu sinusoidę – zaliczano kolejne wzrosty i drastyczne spadki; przebąkiwano nawet o porażce programu i wadliwym sformułowaniu jego priorytetów. Od startu programu o miejsce na podium niezmiennie walczyły polskie aglomeracje, Warszawa i Gdańsk, jak również Poznań z gminami ościennymi (nie było więc mowy o stymulowaniu rozwoju mniejszych i słabych miejscowości, od początku uwaga deweloperów i potencjalnych beneficjentów skupiła się na aglomeracjach).

W drugim roku funkcjonowania programu Warszawa i województwo mazowieckie zostawiła daleko w tyle pozostałe miasta. Do końca października 2015 r. w Mazowieckiem złożono aż 5 889 aplikacji (w stolicy 4 044), co stanowi ponad 18% wszystkich wniosków. W województwie pomorskim z kolei było ich 4 839 (2 248 w Gdańsku), w wielkopolskim 4 762 (1 600 w Poznaniu), w dolnośląskim 3 060 (we Wrocławiu 1 703), a w małopolskim 2 549 (1 909 w Krakowie).

Wyjątkowe poruszenie obserwujemy właśnie w ciągu ostatnich kilku miesięcy, czyli po nowelizacji założeń. Liczba złożonych wniosków we Wrocławiu wzrosła z 48 w sierpniu, przez 157 we wrześniu, aż do 200 w październiku. Ze stolic województw wyróżnia się także Poznań (107 w sierpniu, 138 we wrześniu i 242 w październiku). Oczywiście, rekordy pobiła jak zawsze Warszawa (269 w sierpniu, 384 we wrześniu i 452 w październiku). Co interesujące, dość umiarkowane jest zainteresowanie programem w Krakowie, mimo iż wzrosły tu wskaźniki ceny mkw. oraz – co za tym idzie – pula nowych mieszkań (wyniki z Krakowa: 122 – 114 – 152).

 

BGK zaznacza, że wciąż przyjmuje wnioski o wypłatę dofinansowania wkładu własnego jeszcze w bieżącym roku. Należy jednak przypomnieć, że oznacza to, że wszystkie formalności należy dopiąć do końca grudnia, nie ma bowiem możliwości przesunięcia terminu dotacji. Wśród złożonych aplikacji ponad 6 tys. dotyczy roku 2016.

Słowa kluczowe

Mieszkanie dla Młodych w dużych miastach, Mieszkanie dla Młodych w największych metropoliach, stan programu Mieszkanie dla Młodych, MdM na rynku wtórnym i pierwotnym, wyniki programu MdM w największych aglomeracjach